- Galeria Milano
- Posts
- JERZY ZAJĄCZKOWSKI
JERZY ZAJĄCZKOWSKI
FALOWANIE

SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA WERNISAŻ WYSTAWY JERZEGO ZAJĄCZKOWSKIEGO ,,FALOWANIE’’ 10 KWIETNIA 2025 O GODZ. 18
WYSTAWA POTRWA DO 28.04.2025
![]() | ![]() |
Falowanie
Najbardziej znane w historii sztuki przedstawienie związane z motywem fali akcentuje gwałtowność, nieokiełznanie czy nawet brutalność morskiego żywiołu. Słynny drzeworyt Hokusaia, Wielka fala w Kanagawie, bo o nim mowa, odtwarza moment tuż przed pochwyceniem przez groźne pazury spienionej wody maleńkich, bezbronnych rybackich łódek. Dzieło to, choć silnie osadzone w japońskiej filozofii postulującej harmonijną, pełną akceptacji koegzystencję człowieka z naturą, nawet w obliczu jej niszczycielskiej siły, przepełnione jest oczywiście także uniwersalną refleksją na temat nieprzewidywalnej zmienności ludzkiego losu.
Jednak fala rozumiana w kontekście symboliki zmiany, nie musi bynajmniej reprezentować jej, wzorem Hokusaia, wyłącznie jako eksplozywnego wydarzenia, przytłaczającego swoją dotkliwością. Ciekawą, wizualną przeciwwagą dla takiego ujęcia jest twórczość Jerzego Zajączkowskiego. Sięgając po motyw fali, artysta akcentuje przede wszystkim przewidywalną, harmonijną rytmikę przypływów i odpływów, wskazując tym samym na zmianę jako na działanie, które da się ubrać w regularny, metodyczny i łagodny proces.
Pewnym paradoksem sztuki Zajączkowskiego jest to, że jego prace, budowane przy pomocy konsekwentnie multiplikowanych, barwnych punktów, grupowanych w płynnie przenikające się kompozycyjne obszary, mieszczą w sobie zarówno medytacyjny spokój, umiar, wyciszenie, jak i ruch, witalność, transformacyjną energię. Obecny w dziełach twórcy kontemplatywny pierwiastek wyzwalany jest przez, konstytuujący ich wewnętrzną spójność, porządek powtarzalności - powtarzalności obejmującej nie tylko sam obsesyjnie kopiowany znak, ale i jego całe ciągi, organizowane według określonej kolorystycznej i konstrukcyjnej dyscypliny. W każdy proces powielania, czy mowa o multiplikowanym, artystycznym geście czy też o wypowiadanych mantrach, wpisany jest bowiem pewien automatyzm lub kompulsja, ale także swoista transowość wynikająca z głębokiego skupienia i absorbującego całą uwagę introspektywnego wglądu. W tym kontekście, poprzez akt miarowego, cierpliwego powtarzania, Zajączkowski porządkuje nie tylko malarskie przestrzenie na płótnie, płycie MDF czy rzeźbiarsko uformowanej aluminiowej blasze, ale i przestrzenie wewnętrzne - duchowe i intelektualne. Permanentne powroty do znanego motywu naznaczają z kolei całe działanie atmosferą bezpieczeństwa, równowagi i spokoju.
Jednak w twórczej, noszącej w sobie aurę pewnego ceremonialnego wręcz odliczania, repetytywności Zajączkowskiego zawarty jest czas, a wraz z czasem - również będący podstawowym warunkiem zmiany, ruch. Artysta wrażenie zdynamizowania powierzchni malarskiej uzyskuje, łącząc wiele formalnych rozwiązań. Już sama mnogość multiplikowanych, miarowo nanoszonych na płaszczyznę i organizowanych w uporządkowane rzędy, pola, struktury, barwnych punktów, daje iluzję ich przenikania jednego w drugi, nawarstwiania się, drgania. Złudzenie migotania i pulsowania wzmaga dodatkowo świetlistość, nie tylko nakładanej na powierzchnię olejnej farby, ale i - w przypadku najczęściej ostatnimi czasy używanej przez twórcę aluminiowej blachy - samej naturalnie połyskującej powierzchni. Cały rozgrywający się w granicach kompozycji fluktuacyjny spektakl intensyfikują nieoczywiste, najczęściej wyznaczone spontanicznym biegiem płynnej, miękkiej linii, kształty malarskiego podłoża. Wreszcie, nasilenie dynamiki artysta uzyskuje, wykorzystując także plastyczne możliwości łatwo odkształcającej się materii podobrazia. Jej niekiedy rzeźbiarskie wręcz opracowanie nie tylko pozwala na włączenie w obręb dzieła przestrzeni wokół, ale też potęguje efekt pulsacyjnego, swobodnego rozlewania się barwnych struktur poza materialny obiekt.
Motyw fali, po który w ostatnim czasie tak często sięga Zajączkowski, doskonale spaja dwa opisywane aspekty budujące jego sztukę. Zawiera on bowiem w sobie dynamikę, transformacyjną siłę, potencjał rozwoju. Jednocześnie jednak, poddając ten ustawicznie powtarzany znak określonym kompozycyjnym oraz kolorystycznym zasadom i rygorom, konsekwentnie wpisywany jest on przez artystę w przestrzeń ładu, równowagi, spokoju, medytacyjnego skupienia. Wszystko to przekierowuje uwagę z samego motywu pojedynczej fali na szeroko rozlewający się wzór rytmicznego, harmonijnego falowania. Z kolei, taki sposób umiejscowienia tego rozległego znaku w kontekście symboliki zmiany, całkowicie eliminuje z kompozycji twórcy, tak dojmujący w słynnym drzeworycie Hokusaia, element gwałtowności i dramatyzmu, zastępując go pewnym trudnym do określenia pierwiastkiem nieskończoności, wyrażonym w łagodnym, miarowym dzianiu się.
Katarzyna Zahorska
![]() | ![]() |
Milano Galeria Sztuki
Rondo Waszyngtona 2A
03-910 Warszawa